Katalog

Nowosady · dekanat Lidzbark Warmiński

Kaplica pw. Niepokalanego Poczęcia NMP

kaplica · neogotyk · barok ludowy · 1855 (portatyl konsekr. 7 XII 1855); polichromia 1856; chorągiewka/remont 1875

Kaplica od południowego zachodu: otynkowana, prostokątna bryła z drewnianą wieżyczką na sygnaturkę i chorągiewką z datą remontu 1875.
Kaplica od południowego zachodu: otynkowana, prostokątna bryła z drewnianą wieżyczką na sygnaturkę i chorągiewką z datą remontu 1875. · fot. Kacper Kij, 2026

Najskromniejszy budynek we wsi kryje malowane niebo - cały maryjny program jednej ręki z 1856 roku, nietknięty przez sto dwadzieścia lat.

Spis treści
  1. Historia miejscowości
  2. Opis architektoniczny
  3. Historia kaplicy
  4. Wnętrze
  5. Podsumowanie
Pozorne sklepienie malowane na niebo: Koronacja Maryi i cykl Ojców Kościoła z łacińskimi podpisami (S. HIERONIMUS, S. AMBROSIUS).
Pozorne sklepienie malowane na niebo: Koronacja Maryi i cykl Ojców Kościoła z łacińskimi podpisami (S. HIERONIMUS, S. AMBROSIUS). · fot. Kacper Kij, 2026

Kapliczka w Nowosadach bardzo mnie zaskoczyła. Nowosady to ten typ wioski warmińskiej, gdzie po środku niczego stoi pięć domów, do których nie biegnie nawet asfaltowa droga. Leżą one osiem kilometrów za Lidzbarkiem, pomiędzy Pilnikiem a Kraszewem. Należą też do parafii „małego“ kościoła w Lidzbarku. Tym większe było moje zdumienie, kiedy zajrzałem przez okno do dość zwykłej kapliczki i ujrzałem jej wnętrze. Urzekło mnie pięknie wymalowane niebo na drewnianym sklepieniu, a pod nim utkany z cienkich gałązek fryz z medalionami z tajemnicami różańcowymi. Cały ten program wyszedł spod jednego pędzla w 1856 roku i jak się okazało, przetrwał sto dwadzieścia lat bez ani jednego przemalowania. Ten budynek udowadnia, że książki nie ocenia się po okładce. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale robiłem je przez okno.

Historia miejscowości

Nowosady to dawne Wosseden, a najstarsza forma tej nazwy - pruskie „Nawunseden“ - znaczy tyle co „nowa osada“. Niemieckie „Neuendorf“ („Nowa Wieś“), pod którym wieś zapisano w akcie lokacyjnym, jest po prostu tłumaczeniem pruskiej nazwy pola; powojenne „Nowosady“ przypadkiem zamykają to samo koło. Trzy języki, sześć wieków, wciąż to samo znaczenie.

Wieś lokowano w głównej fali kolonizacji środkowej Warmii. Zachowany przywilej - Codex diplomaticus Warmiensis, t. II, nr 164 - wystawił 29 listopada 1350 r. na zamku w Lidzbarku biskup Jan I z Miśni, ale sam dokument zdradza, że osada jest starsza: to ponowienie lokacji, którą oddał do zasadzenia już poprzedni biskup, Herman z Pragi (zmarły w 1349 r.), a którą trzeba było spisać na nowo, bo w pierwotnym akcie pomylono imię zasadźcy - niejakiego Jana. Wieś otrzymała 36 włók na prawie chełmińskim; zasadźcy zostawiono 4½ włóki wolne, w tym jedną „ze szczególnej łaski, z powodu jałowości tamtejszych pól“ - twarde świadectwo, że ziemia nad Łyną nie była tu hojna. Do tego dochodziła połowa dochodu z wiejskiej karczmy i prawo połowu ryb w Łynie „na własny stół, nie na sprzedaż“.

Ślad w źródłach

Neuendorf czy Wosseden? Wydawcy Kodeksu (1864), a za nimi Słownik geograficzny, uznali, że lokowane w 1350 r. „Nawunseden“ to właśnie dzisiejsze Nowosady. Onomasta Georg Gerullis (1922) ten sam akt przypisał jednak sąsiedniej wsi Neuendorf - a w XIX w. Neuendorf i Wosseden były już dwiema odrębnymi miejscowościami tego samego powiatu. Metryka roku 1350 jest więc dla Nowosad tradycyjna, lecz niepewna; uczciwiej pisać „wieś utożsamiana z lokacją z 1350 r.“ niż stawiać kropkę.

Przez następne wieki Wosseden było wsią czynszową komornictwa lidzbarskiego - bezpośredniego zaplecza biskupich rezydencji; od 1466 do 1772 r. w granicach Polski, w księstwie biskupim Warmii. Rejestr włók komornictwa notuje wieś już z czterdziestoma włókami. Przeszły tędy klęski całej Warmii: potop szwedzki i wielka dżuma lat 1709-1711, z którą miejscowa tradycja wiąże zaginioną osadę z młynem w pobliskim lesie, gdzie do dziś czytelne są ruiny młyna i fundamenty domostw. W pierwszym pruskim spisie ludności Warmii z 1773 r. sołtysem Wosseden jest gospodarz o nazwisku Woywod.

Po pierwszym rozbiorze wieś znalazła się w Prusach, w powiecie lidzbarskim (Kreis Heilsberg), a od 1874 r. w wiejskim obwodzie Heilsberg-Land. W spisach z 1796 i 1839 r. - jak i dziś - należała do parafii śś. Piotra i Pawła w Lidzbarku; własnego kościoła nigdy nie miała, aż w połowie XIX w. stanęła opisywana tu kaplica. Sama wieś była niewielka: 192 mieszkańców w 1933 r., 200 w 1939. Po 1945 r. dawnych, niemieckich mieszkańców wysiedlono, a ich miejsce zajęli osadnicy polscy, wśród których w powiecie lidzbarskim ponad dwie piąte stanowili wysiedleńcy z Kresów. Wosseden stało się Nowosadami. Dziś to cicha wieś nad Łyną, pośród lasów, w Obszarze Chronionego Krajobrazu Doliny Dolnej Łyny; w 2021 r. mieszkały tu 122 osoby.

Nazwy „Wosseden“ nie znajdziemy u Boettichera, który w 1894 r. spisał zabytki sztuki całej Warmii. To nie luka w kwerendzie, lecz konsekwencja daty: kaplicę postawiono dopiero w połowie XIX w., a jej wyposażenie inwentaryzator z końca tego stulecia mógł uznać za zbyt świeże, by opisywać je obok gotyckich far. Tym większy pożytek z dwóch źródeł późniejszych: hasła u Chrzanowskiego (1978) i - przede wszystkim - szczegółowego inwentarza diecezjalnego Józefy Piskorskiej, który tę kaplicę opisuje na sześciu stronach.

Opis architektoniczny

Kaplica jest orientowana, murowana z cegły i otynkowana, na planie wydłużonego prostokąta o wymiarach 8 na 4,80 metra; wysokość wnętrza rośnie od trzech do pięciu metrów. Nakrywa ją dach dwuspadowy kryty dachówką. Od wschodu, nad prezbiterialnym krańcem, siedzi mała drewniana wieżyczka na sygnaturkę, obita blachą, a na niej chorągiewka z datą 1875 - to rok remontu, nie budowy.

Bryła oświetlona jest skromnie: w ścianach bocznych po dwa większe okna ostrołukowe, a za ołtarzem i nad chórem - mniejsze, również ostrołukowe. Wnętrze przykrywa drewniane sklepienie kolebkowe, oddzielone od ścian rzeźbionym gzymsem; to owo „pozorne sklepienie“, które Chrzanowski wymienia jednym słowem. Pod zachodnią ścianą stoi mała drewniana emporka chórowa ze schodkami, a nad nią wejście na stryszek; w kolebce ukryto dwa otwory wentylacyjne.

Fasada zachodnia, od której się wchodzi, ma ostrołukowy portal, nad nim ostrołukowe okienko chórowe, a w szczycie sterczynę z gwiazdą. Dwie nisze po bokach wejścia mieszczą dziś figury - czerwoną i błękitną, maryjno-chrystusową w wymowie; inwentarz z 1974 r. ich nie notuje, więc to zapewne uzupełnienie późniejsze.

Historia kaplicy

Najpewniejszą datę niesie kamień. W mensie ołtarza tkwi marmurowy portatyl oprawny w drewno (46 na 46 cm) z łacińskim napisem: „Anno Domini Millesimo Octingentesimo quinquagesimo quinto die 7ma Decembris … Antonius Frenzel Episcopus Aeropolitanus et Suffraganeus Varmiensis Altare hoc portatile pro Capella villae Wosseden parochiae Heilsbergensis consecravit et Reliquias SS. Severini et Theophili M.M. in eo inclusit“. Czyli: 7 grudnia 1855 r. biskup Antoni Frenzel, sufragan warmiński, poświęcił ten przenośny ołtarz dla kaplicy wiejskiej w Nowosadach i zamknął w nim relikwie świętych Seweryna i Teofila. Piskorska datuje samą budowlę na „1855 r. lub wcześniejszą“.

Rok później, w 1856 r., kaplicę pomalowano od środka - o czym niżej. Kolejna cezura to rok 1875, zapisany na chorągiewce sygnaturki: remont. Ostatni rozdział to generalna konserwacja całego wnętrza w 1975 r., przeprowadzona przez Zofię i Zbigniewa Kowalskich z Krakowa. To dzięki niej wiemy, że polichromia dotrwała do tego momentu w stanie pierwotnym - przez sto dwadzieścia lat nikt jej nie przemalował.

Ślad w źródłach

Neogotyk czy „skromny budynek“? Piskorska nazywa kaplicę „neogotycką“, i ostrołukowe okna to potwierdzają. Chrzanowski woli ostrożniejsze „skromny budynek murowany z wieżyczką“, a album diecezjalny (1999) nie klasyfikuje jej wcale. Boetticher milczy, bo obiekt jest zbyt późny. Najbezpieczniej opisać rzecz tak, jak wygląda: skromna, neogotycka bryła połowy XIX w., w której cały ciężar znaczenia przeniesiono ze ścian do malowidła.

Wnętrze

Wnętrze to jeden spójny pomysł, a nie zbiór sprzętów. Ściany, sklepienie, chór i ołtarz łączą się w jeden program maryjny, którego osią jest Niepokalane Poczęcie prowadzące do Koronacji Maryi. Katalog Zabytków Sztuki IS PAN (w opracowaniu Zofii Białłowicz-Krygierowej) uznał tę polichromię za „obiekt o małej wartości artystycznej“ - i formalnie ma rację, bo to malarstwo ludowe. Ale jako całość ikonograficzna, wykonana jedną ręką i zachowana bez przeróbek, kaplica jest świadectwem rzadkim.

Polichromia Jana Przyjemskiego (1856)

Autor podpisał się sam. Na lewej ścianie bocznej, w pobliżu ołtarza, biegnie niemiecka inskrypcja: „Decke Wände und Oelgemälde gemalt, sowie Altar und Chor Staffiert von Johann Przyiemsky 1856“ - strop, ściany i obrazy olejne wymalował, a ołtarz i chór odnowił Jan Przyjemski w 1856 r. Malował techniką klejowo-temperową, w konwencji ludowej. Cała polichromia nosi w inwentarzu jeden numer (3301), bo jest jednym dziełem.

Fryz różańcowy. Górą wnętrza, pod gzymsem z Ojcami Kościoła, obiega salę fryz złożony z piętnastu medalionów z kolejnymi tajemnicami różańca, spiętych wicią z gałązek i róż; między tajemnicami wpleciono po dziesięć róż - „splatanie wieńca z róż“. Rysunek czarną linią, tło jasnoróżowe, sceny w bieli, czerwieni i ultramarynie. Odczytuje się go od prawej strony ołtarza; trzecia tajemnica bolesna, cierniem koronowanie, trafiła pod okno chórowe i celowo rymuje się z Koronacją Maryi na sklepieniu.

Sklepienie: Koronacja Maryi. Środek kolebki zajmuje Koronacja Maryi przez Trójcę Świętą - logiczne dopełnienie tematu ołtarza: Niepokalana zostaje wzięta do chwały. Stąd jasny błękit całego stropu i promienie od gołębicy. Maryja klęczy frontalnie, z rękami skrzyżowanymi na piersi, w białej sukni i niebieskim płaszczu; wokół rozpuszczonych włosów aureola z dwunastu metalowych gwiazd, nad głową korona ze złoconego kartonu. Po bokach Bóg Ojciec z berłem wspartym na kuli ziemskiej i Syn obejmujący krzyż.

Bóg Ojciec nad ołtarzem. Nad samym ołtarzem strop niesie drugie przedstawienie Boga Ojca - półpostać wśród obłoków, z trójkątnym nimbem i wzrokiem skierowanym wprost na mensę, jakby w gotowości na ofiarę Syna. Piskorska czyta tę postać podwójnie: to zarazem Jahwe stojący na szczycie drabiny Jakubowej, namalowanej niżej, pod chórem.

Aniołowie nad chórem. Malowidło nad emporą, najgorzej zachowane z powodu przecieków, przedstawia trzech muzykujących aniołów: pierwszy z trąbką i zapisem nutowym, drugi z triangułem i pałeczką, trzeci z fletem. Chór anielski odpowiada chórowi ludzkiemu pod spodem.

Ośmiu Ojców Kościoła i Zakonodawców. Pod gzymsem, w kolejności fryzu różańcowego, stoi cykl ośmiu postaci z łacińskimi podpisami: S. Gregorius (tiara, gołębica), S. Augustinus (płonące serce, księga „S.S.S.“), S. Bernardus (habit cysterski, serce z krzyżem), S. Thomas (słońce na piersi, „Gloria in Excelsis”), S. Benedictus (naczynie z wężem), S. Dominicus (pies z pochodnią, glob), S. Hieronimus (na obrazie „HERONIMUS“ - nagi pokutnik z krzyżem i czaszką) oraz S. Ambrosius (paliusz, ul z rojem, pióro). Trzy z tych podpisów - Dominicus, Heronimus, Ambrosius - odczytałem wprost ze swoich zdjęć; reszta zgadza się z inwentarzem.

Marmoryzacja. Dolne partie ścian, tam gdzie nie ma scen figuralnych, pokryto jasnoróżową marmoryzacją wykonaną techniką wapienną. To ona daje wnętrzu ten chłodny, cukierkowy ton, który tak kłóci się z powagą programu nad głową.

Ołtarz główny

Ołtarz jest starszy od malowideł: barokowy, ludowy, może z początku XIX w., jednoosiowy i jednokondygnacyjny, cały drewniany, pomalowany na biało i złocony (wymiary 280 na 500 cm). W polu środkowym olejny obraz Niepokalanego Poczęcia NMP, ujęty dwoma pilastrami i dwiema kolumienkami o złoconych kapitelach, z uszakami po bokach. Na zewnątrz kolumienek stoją rzeźby świętych apostołów Piotra i Pawła z atrybutami; na uskokowym gzymsie siedzą dwa putta, a nad obrazem dwie płaskorzeźby zdwojonych, uskrzydlonych główek anielskich. Proste tabernakulum zdobi monogram Maryi (ten sam, który widać na antependium mensy), a nad nim tronik z kielichem z hostią, kotwicą i palmą; w zwieńczeniu monogram IHS, Imię Maryi i gołębica w glorii.

Najciekawszy jest tu drobiazg: prostokątna, malowana plakietka antependium (33 na 34 cm), a na niej - między dwiema girlandami - zestaw symboli maryjnych, z symbolami czterech Ojców Kościoła w narożach. Piskorska nazywa ją „ideową syntezą programu ikonograficznego kaplicy“. Sam obraz Niepokalanego Poczęcia jest dziełem Przyjemskiego; plakietka najpewniej także.

Chór muzyczny i malowidła starsze

Nie wszystko w kaplicy wyszło spod ręki Przyjemskiego. Na ścianie chóru zachowały się dwa malowidła wcześniejsze, na tynku: król Dawid z harfą po prawej i święta Cecylia przy klawiaturze po lewej - patroni muzyki, dziś najgorzej zachowani. Starsza jest też sama balustrada empory: drewniany chór wsparty na belce biegnącej przez całą szerokość kaplicy (480 cm) dzieli się półkolumienkami na sześć pól, a w nich sześcioro świętych - trzej mężczyźni i trzy kobiety: św. Józef z Dzieciątkiem, św. Ignacy Loyola, św. Alojzy, św. Rozalia, św. Teresa Wielka i cesarzowa św. Helena. Na bocznej desce stromych schodków namalowano drabinę Jakubową, a na stropie pod chórem - anioła stróża prowadzącego dziecko nad przepaścią, z której czarny wąż podaje jabłko. Anioła stróża dodał już Przyjemski.

Obrazy Ewangelistów

Do zespołu należą cztery duże płótna Ewangelistów - Mateusza, Marka, Łukasza i Jana (olej, 107 na 200 cm, w czarnych ramach), z połowy XIX w. Te są znów ręki Przyjemskiego: sygnowane i datowane „J. Przyjemsky 1856“. To one wiszą na ścianach nawy; jedno z nich fotografowałem, biorąc je z początku za Ojca Kościoła.

Jan Przyjemski

O malarzu nie wiadomo prawie nic - i to jest część jego historii. Jan Przyjemski (sam podpisał się po niemiecku „Johann Przyiemsky“) był miejscowym malarzem ludowym, czynnym w okolicach Lidzbarka w połowie lat pięćdziesiątych XIX w. Nie ma go w żadnym słowniku artystów, w Wikipedii ani w Leksykonie Kultury Warmii i Mazur; jego nazwisko przetrwało właściwie tylko w diecezjalnym inwentarzu Piskorskiej. Nowosady są więc nie tylko jego najpełniejszym dziełem, ale i niemal jedynym miejscem, gdzie w ogóle zapisano, że istniał.

Jego udokumentowany dorobek nie wychodzi poza parafię lidzbarską. Poza całym zespołem z Nowosad (polichromia, obraz ołtarzowy, cztery obrazy Ewangelistów) inwentarz przypisuje mu temperową deskę ze św. Andrzejem apostołem, dziś w Muzeum Parafialnym w Lidzbarku. Co więcej, jego maniera stała się lokalnym punktem odniesienia: przechowywany w skarbcu lidzbarskiej fary ludowy obraz na szkle (prawdopodobnie św. Teresy Wielkiej albo Reginy Prottmann, z okazji 300-lecia zgromadzenia w 1883 r.) inwentarz opisuje jako „zbliżony do obrazów wykonanych przez J. Przyjemskiego w Nowosadach“. Jeszcze pokolenie po nim ktoś malował więc „po Przyjemsku“.

Ślad w źródłach

Obraz z 1854 r. - nie zaginiony, tylko przeniesiony. Katalog Zabytków Sztuki (a za nim Chrzanowski) odnotował w kaplicy obraz „Niesienia krzyża“ sygnowany „J. Przyjemski 1854“. Piskorska rozwiązuje zagadkę: to nie osobne dzieło, lecz temperowa deska (98 na 58 cm) ze św. Andrzejem apostołem trzymającym skośny krzyż - a że krzyż św. Andrzeja ma kształt litery X, łatwo go wziąć za krzyż niesiony przez Chrystusa. Obraz zabrano z Nowosad do Muzeum Parafialnego w Lidzbarku (inwentarz nr 3020) i skatalogowano powtórnie przy kaplicy w Sarnowie (nr 3351). Jeden obraz, trzy wpisy, dwa różne odczytania tematu.

Ślad w źródłach

Gdzie jest ludowy krucyfiks? Chrzanowski wymienia w kaplicy „krucyfiks ludowy z XIX w.“. Piskorska wyjaśnia jego losy: krzyż przeniesiono do lidzbarskiego kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego i wstawiono wtórnie w ołtarz główny, na miejsce krzyża słynącego łaskami (inwentarz św. Krzyża, nr 3210). W samych Nowosadach już go więc nie ma - to jeden z tych obiektów, które trzeba fotografować gdzie indziej, niż się o nich czyta.

Podsumowanie

Katalog Zabytków Sztuki zbył tę polichromię jako „obiekt o małej wartości artystycznej“, i z punktu widzenia rysunku pewnie tak jest. Ale patrzyłem przez to okno i myślałem coś przeciwnego. Jeden malarz w jednym roku rozpisał tu na deskach i tynku całą maryjną teologię: różaniec dokoła, Koronację nad głową, Ojców Kościoła pod gzymsem, apostołów przy ołtarzu, a wszystko spięte plakietką wielkości kartki papieru. Podpisał się po niemiecku obok ołtarza i zostawił to nietknięte na sto dwadzieścia lat. W wielkich farach Warmii wyposażenie zwożono z różnych stron i epok; tutaj jedna ręka pomyślała wnętrze od gzymsu po antependium. Jeśli czegokolwiek Nowosadom brak, to nie spójności - tylko sławy.

W obiektywie

  • Ołtarz główny: barok ludowy, biały i złocony, z obrazem Niepokalanego Poczęcia i figurami śś. Piotra i Pawła; tabernakulum z monogramem Maryi.
    Ołtarz główny: barok ludowy, biały i złocony, z obrazem Niepokalanego Poczęcia i figurami śś. Piotra i Pawła; tabernakulum z monogramem Maryi. · fot. Kacper Kij, 2026
  • Fasada zachodnia: ostrołukowy portal, dwie nisze z figurami, ostrołukowe okienko w szczycie, gwiazda na sterczynie.
    Fasada zachodnia: ostrołukowy portal, dwie nisze z figurami, ostrołukowe okienko w szczycie, gwiazda na sterczynie. · fot. Kacper Kij, 2026
  • Emporka chórowa z malowaną balustradą (sześć figur świętych - starszych od polichromii Przyjemskiego) i ławki marmoryzowane.
    Emporka chórowa z malowaną balustradą (sześć figur świętych - starszych od polichromii Przyjemskiego) i ławki marmoryzowane. · fot. Kacper Kij, 2026

Metryka obiektu

Miejscowość
Nowosady
Wezwanie
Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
Dekanat
Lidzbark Warmiński
Powiat
lidzbarski
Typ
kaplica
Datowanie
1855 (portatyl konsekr. 7 XII 1855); polichromia 1856; chorągiewka/remont 1875
Styl
neogotyk, barok ludowy
Materiał
cegła, tynkowana; sklepienie drewniane, kolebkowe
Fundator
portatyl konsekrował bp Antoni Frenzel, sufragan warmiński (1855)
Stan
istnieje

Bibliografia

  • Codex diplomaticus Warmiensis, Bd. II (wyd. C.P. Woelky, J.M. Saage), nr 164, s. 162-163 - akt lokacyjny wsi Neuendorf/Nawunseden z 29 XI 1350 (bp Jan I z Miśni, prawo chełmińskie, 36 włók).
  • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, t. VI (1885), hasło „Nawunsden”; t. XIV (1895), s. 570, hasło „Wosseden”.
  • Gerullis Georg, Die altpreußischen Ortsnamen, Berlin-Leipzig 1922 (identyfikacja aktu 1350 z Neuendorf Kr. Heilsberg; etymologia „nowa osada”).
  • Piskorska Józefa, Inwentarz ruchomych zabytków sztuki sakralnej diecezji warmińskiej (ok. 1980), część „Inwentarz Lidzbarka Warmińskiego”, s. 390-395 (hasło „Nowosady. Kaplica pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP”; nry inwentarza KBDW 3301-3315) - Warmińsko-Mazurska Biblioteka Cyfrowa, wmbc.olsztyn.pl.
  • Chrzanowski Tadeusz, Przewodnik po zabytkowych kościołach północnej Warmii, Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne, Olsztyn 1978, s. 111-112 (hasło „Nowosady”).
  • Katalog Zabytków Sztuki w Polsce, IS PAN (oprac. Zofia Białłowicz-Krygierowa) - opis polichromii i obrazu „Niesienia krzyża” sygn. J. Przyjemski 1854.
  • Kościoły i kaplice Archidiecezji Warmińskiej, red. B. Magdziarz, fot. M. Wieliczko, Kuria Metropolitalna, Olsztyn 1999, s. 190-191 (kaplica jako filia parafii Podwyższenia Krzyża Świętego).
  • Encyklopedia Warmii i Mazur - hasło „Nowosady”.
  • Encyklopedia Warmii i Mazur - hasło „Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Lidzbarku Warmińskim”.

Zobacz też